boyinahat

Kończąc coś w naszym życiu umieramy małą śmiercią. Nie ma innego wyjścia jak się do tego przyzwyczaić, zacząć umierać bardziej świadomie i żyć dalej w spontanicznej grze ekspresji słów myśli i ciała. Nie ma tu jednak wygranych, ani przegranych. Całe szczęście.

boyinahat

Jest tyle rzeczy na wyciągnięcie ręki po które nigdy nie sięgniemy tylko dlatego, że za dużo myślimy co by było gdyby… i zapominamy, że to tylko wytwór naszej chorej wyobraźni i nie istnieje. Ale wtedy jest już za późno…

boyinahat

Jak wiele możemy nauczyć się od zwierząt, które kochają bezwarunkową miłością i z pokorą przyjmują to co przynosi im los. W naturalny sposób potrafią zrozumieć, że należy żyć tu i teraz. Psy na przykład jeśli zostawisz ich samych w domu mimo, że wyszedłeś na 30 minut będą tęsknić tak jakbyś wyszedł na zawsze, cieszą się ze spaceru tak jakby nigdy nie mieli tam wrócić, a kiedy wracasz do domu cieszą się tak jakby widzieli Was po raz pierwszy w życiu.

boyinahat

Rozmyślając nad sensem życia wyszedłem śmiało z założenia, że sensem życia jest po prostu istnienie samo w sobie. Idać głębiej w tym kierunku zauważysz, że wszystko co cię otacza żyje. Nie istnieje więc śmierć tylko przemiana formy w kolejną formę. Gdy umiera drzewo i upada lub zwierzę, jego ciało się rozkłada budując tym samym podwaliny do dalszego nieprzerwanego istnienia. I nie ważne jak duże jest zwierzę bo w naszej kulturze nauczane jest że im większe zwierzę, tym większa strata albo im piękniejszy stworek tym większy smutek po nim. Prowadzimy więc selekcję, kto ma żyć, a komu już się ono nie do końca należy. Wydaję się nam, że wiele zwierząt jest w ogóle niepotrzebnych, ale zapominamy, że istniejemy na takiej samej podstawie na jakiej i one istnieją. Uszanujmy więc całą naszą biologiczną rodzinę bez wyjątku, taką jaką jest.

boyinahat

To chyba pierwszy rok, kiedy świadomie patrzę i dostrzegam jak magiczne są pory roku i jak płynne są zmiany. Drzewa zasypiają, aby odżyć na nowo. Ludzie narzekają i klną, choć tak pięknie wkoło. Natura przykryła białą płachtą szare ulice i domy. I czuć woń północnego mrozu, jeszcze przed przyjściem pierwszego śniegu, zachodu, tuż po opadnięciu liścia ostatniego. Staram się iść, ręce mam z lodu, choć jak nie myślę, to nie jest mi zimno. Ciepłe mam serce, już się nie trzęsę. I Ty, wietrze w porywach pomóż mi dojrzeć, podaj mi rękę. Spotkamy się jeszcze, nie zdradzę miejsca dokąd mnie stopy wiodą, bo nie wiem…

Chciałbym stać tak pewnie jak leżę. Chciałbym żyć tak lekko jak marzę. Chciałbym widzieć, a nie patrzeć. Czuć dźwięk na tyle, by móc go przekazać. I wiem, że słowo to tylko słowo, kilka liter i znaczeń. Tylko od Ciebie zależy jak sobie przetłumaczysz miłość, są i tacy co miłują nienawiść. Znajdź swą interpretację, szukaj po śladach, a zawsze na końcu znajdzie się miłość i to ta najszlachetniejsza, bezwarunkowa.

boyinahat

“Są takie chwile, gdy po prostu chcę się być. Być blisko kogoś kogo nie znasz i choćby przez moment oddawać się chwili obecnej dzieląc wspólne doświadczenie. Bez dotyku czy kontaktu wzrokowego. Gdy każda kropla deszczu w parną noc wydaję się tak wspaniała, a dźwięki muzyki dla naszych zmysłów stają się z każdą chwilą coraz to bardziej intensywne rozpadając się na kawałeczki które możemy podziwiać i delektować się każdym z osobna w swoim niepowtarzalnym świecie za zamkniętymi oczami.

To czas radości w sercu i miłości w powietrzu.”

Chłopiec w kapeluszu 

boyinahat
“Życie nie jest przeciwieństwem śmierci. Śmierć jest przeciwieństwem narodzin.”